Logo new GwardiaMokrzki w Zabrzu30 kwietnia 2016r opolska Gwardia sprostała presji i wygrała na wyjeździe ze Stalą Mielec zapewniając sobie dziewiąte miejsce w Superlidze, gwarantujące pozostanie w gronie najsilniejszych drużyn.

Przeciwnik opolan, który sensacyjnie zagra w Final Four Pucharu Polski, dzięki wyeliminowaniu Azotów Puławy, do meczu z Gwardią przystąpił już jako spadkowicz. Wielu zawodnikom nasuwały się porównania, że to Gwardia miała plany zajść tak wysoko w meczach Pucharu Polski. Opolanie doskonale zaczęli sobotni mecz ligowy w Mielcu. Wyszli na prowadzenie 0:2, którego nie oddali do końca spotkania. Były trener Gwardii, Tadeusz Jednoróg nie był w stanie w pierwszym kwadransie pokierować drużyną w obronie i po 13 minutach nasz zespół prowadził już 2:7. Doskonale w tym czasie spisywał się w bramce Adam Malcher . Gdy po kwadransie opolanie stracili tylko trzy bramki, poświęcając szczególną uwagę na defensywę, widać było, która drużyna sportowo gra lepiej. W drugiej części pierwszej odsłony gospodarze zaczęli odbrabiać straty, w 24 minucie było tylko 7:9, jednak goście wykorzystali grę w przewadze i na drugą połowę drużyny wychodziły przy wyniku 10:14. Opłacało się grać z kontry (bramki Mateusza Jankowskiego po przechwycie i Kamila Mokrzkiego z kontry) i nadal ustawić szczelną zaporę w obronie. Koncepcja trenerów Rafała Kuptela i Michała Skórskiego żelaznej obrony i kontr święciła triumfy.

Druga odsłona to obustronne błędy, wysoka skuteczność bramkarzy. Dobrze punktował Kamil Mokrzki (na zdjęciu w meczu w Zabrzu). Gwardia kontrolowała przebieg gry i traciła dzięki interwencjom Adama Malchera mało bramek. W 44 minucie było 13:20 i pomimo rozluźnienia w końcówce a nawet braku celnego trafienia przez osiem minut, wygrana nie była zagrożona. W koncówce Stal poprawiła bilans ale Antoni Łangowski trafiając przed końcowym gwizdkiem zapewnił naszej drużynie utrzymanie w Superlidze.

W rozgrywkach play-out opolanie zagrają jeszcze w Opolu z zdegradowanym Śląskiem Wrocław. Wygraną w Mielcu gwardziści zepchnęli Pogoń Szczecin do gry w barażach. Utrzymanie w Superlidze to był plan minimum przed sezonem i zespół po chwilowych kłopotach oraz nie wejściu do ósemki z pewnym opóźnieniem ten cel osiągnął. Na gratulacje i podziękowania kibice będą mieli okazję już w Opolu na meczu ze zdegragowanym Śląskiem.   

PGE Stal Mielec - Gwardia Opole 19-23 (10-14)

Stal Mielec: Lipka, Nikolić - Wilk 3, Krępa 2, Janyst 2, Wypych 2, Kłoda, Kirylenko 3, Dementiew, Kawka 4, Krygowski 1, Krzysztofik, Davidovic 1, Kostrzewa 1. Trener Tadeusz Jednoróg.

Gwardia Opole: Malcher, Taletovic - Siwak, Swat, Trojanowski 2, Knop, Rumniak 2, Łangowski 3, Zeljic 2, Tarcijonas 3, Mokrzki 7, Jankowski 2, Prokop, Simic 2, Stańko. Trener Rafał Kuptel.