Logo new Gwardia17 stycznia 2018 roku opolska Gwardia meczem wyjazdowym rozpoczęła rundę rewanżową rogrywek PGNiG Superligi. Uwaga kibiców po porażkach reprezentacji (zabrakło naszych zawodników w kadrze z powodu kontuzji) może skupić się na rozgrywkach ligowych. Z części polskich klubów gracze grają w Mistrzostwach Europy w Chorwacji (zakończyły się mecze grupowe) ale walka na krajowych parkietach powinna być interesująca. Opolski zespół okrzyknięty rewelacją rozgrywek wraz z doskonałymi występami pucharowymi w ubiegłym roku, zamierza zająć co najmniej czwarte miejsce w Superlidze, premiujące występami w pucharach. Po kontuzjach nie ma już śladu i do meczu z Piotrkowianinem trenerzy Rafał Kuptel oraz Michał Skórski desygnowali pełny skład. W meczu nie zagrał Patryk Mauer. Pierwsza połowa ustawiła mecz i nasz zespół wygrał podobnie jak w pierwszej rundzie, tym razem na parkiecie rywala. Z goła w odmiennych nastrojach kończyli mecz zawodnicy ASPR Zawadzkie.

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski - Gwardia Opole 29:33 (12:19) Piotrkowianin: Procho, Schodowski, Pyrka - Tórz 6, Urbański 5, Góralski 4, Makowiejew 4, Mróz 3, Swat 2, Achruk 2, Andreou 2, Surosz 1, Kaźmierczak, Pacześny, Pożarek, Rutkowski. Trener Dmytro Zinchuk KPR Gwardia: Malcher, Zembrzycki - Jankowski 8, Łangowski 5, Zadura 4, Mokrzki 4, Klimków 3, Lemaniak 3, Siwak 3, Dementiew 1, Milewski 1, Zarzycki 1, Morawski, Tarcijonas. Trener Rafał Kuptel.

Wygrana pozwoliła opolanom wyjść w tabeli grupy pomarańczowej na trzecie miejsce. Trzymamy kciuki aż do końca rozgrywek.

logo aspr zawadzkieW jakże odmiennych nastojach kończyli mecz zawodnicy I ligowego zespołu ASPR Zawadzkie. Nasz zespół zajmujący ostatnią pozycję w tabeli stracił punkty w niesamowitych okolicznościach. 

15 sekund - tyle było czasu do końca regulaminowego czasu gry, kiedy trener ASPR-u Łukasz Morzyk poprosił o przerwę na żądanie. Uczynił to przy stanie 31-31, by ustawić konkretną akcję, która zapewni jego drużynie zdobycie bezcennych trzech punktów. - Środkowy miał zaatakować między drugiego a trzeciego obrońcę, ponieważ tam dostrzegliśmy lukę w defensywie rywala na przestrzeni całego spotkania - wyjaśniał trener Morzyk po meczu NTO. Zamiast bramki ASPR stracił piłkę i bramkę oraz kolejny raz punkty. Pomimo przegranej nasz zespół wyraźnie się poprawił w grze w porównaniu do końca ubiegłego roku.

ASPR Zawadzkie - ŚKPR Świdnica 31-32 (14-16) ASPR: Donosewicz, Skrzypczyk - Wacławczyk, Przybysz, Kubillas 4, Mięsopust 4, Ł. Całujek 1, Zagórowicz 10, Szulc, M. Morzyk, Krygowski 1, P. Całujek, S. Danysz, Swat 5, Kąpa 6. Trener Łukasz Morzyk. ŚKPR: Prus, Wasilewicz - K. Rogaczewski 7, Borszowski 4, Piędziak 4, Cegłowski 9, Makowiejew 6, Chaber, Brygier, P. Kijek 1, D. Kijek, P. Rogaczewski 1, Dębowczyk. Trener Grzegorz Garbacz.