Zielonka7 grudnia 2012 roku w Izbie Pamięci Ziemi Grodkowskiej odbyło się wyjątkowe spotkanie. Otworzyliśmy wystawę pt. „Na olimpijskim szlaku". Zawiera ona pamiątki gromadzone przez kilkadziesiąt lat przez bardzo dobrze znanego nam wszystkim Pana Zdzisława Zielonkę (nauczyciel wychowania fizycznego, trener, menadżer sportu, zagorzały kibic). Wystawę postanowiliśmy zorganizować z okazji czterdziestolecia jego pracy zawodowej i również czterdziestolecia istnienia Klubu Olimp. Obejmuje ona pamiątki przywiezione z igrzysk olimpijskich, gadżety związane z klubami sportowymi, medale zdobyte przez uczniów Pana Zielonki oraz dowody uznania, które nasz jubilat przez lata otrzymywał od wielu osób i instytucji.

Imprezę uświetniła obecność olimpijczyków, którzy w przeszłości reprezentowali Polskę na igrzyskach. Odwiedzili nas: Halina Aszkiełowicz-Wojno, Aleksandra Kaczyńska-Błoch, Hanna Jarkiewicz-Widun, Marek Pazdur, Leszek Sworowski, Mirosław Rzepkowski, Jan Cych oraz Ryszard Podlas.

Atmosfera spotkania była bardzo przyjazna, a chwilami także podniosła. W nastrój igrzysk wprowadziły nas uczennice Liceum Ogólnokształcącego w Grodkowie: Marcelina Baranowska, Patrycja Majewska, Klaudia Mierzwińska, Hanna Kaczyńska i Paulina Mielnik. Zaśpiewały również Joanna i Paulina Srebrniak.

Wystawa pamiątek Pana Zdzisława Zielonki jest jeszcze dostępna w Izbie Pamięci Ziemi Grodkowskiej (Ratusz, II piętro) do końca stycznia 2013 roku. Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników sportu i nie tylko.

OKR 4164

OKR 4171

Logo MS HiszpaniaDyscyplinę zapoczątkowały zawody drużyn 11 osobowych, jednak ze względów na pogodę rozgrywano równolegle zawody halowe w udziałem drużyn siedmiosobowych.

Pierwsze Mistrzostwa Świata rozegrano w Niemczech dwa lata po Igrzyskach Olimpijskich w 1936 roku w Berlinie, gdzie piłka ręczna zadebiutowała.

W 1938 roku brały udział tylko cztery drużyny: Niemcy, Dania, Austria i Szwecja. Mecze rozegrano w hali. Po wygraniu trzech meczy pierwszymi Mistrzami zostały nazistowskie Niemcy.

Jak grano w 11-tkę głos j. hiszpański {youtube}1DGLDy_xx7o|450|360|0 {/youtube}

Najlepsi strzelcy turnieju zdobyli po 6 goli w trzech meczach

W drugich Mistrzostwach Świata rozegranych dopiero w 1954 roku w Szwecji (efekt zakończenia II wojny światowej w 1945 roku) pod patronatem pierwszy raz IHF startowało 11 zespołów. Triumfowali gospodarze detronizując przedwojenną dominację Niemców.

Kilka firm, trochę domów, ośrodek szkoleniowy dla funkcjonariuszy służby więziennej, kościół i mała szkoła, która nawet nie dorobiła się własnej sali gimnastycznej. Tak wygląda Szczypiorno, jedna z dzielnic Kalisza, która bardziej przypomina wieś niż część ponad stutysięcznego miasta. Mimo to mieszkańcy Szczypiorna są dumni. To właśnie tam narodziła się w Polsce piłka ręczna. Gra, która dziś podbija serca biało-czerwonych kibiców. Szczypiorniak.
- Panie, to nie żadna piłka ręczna tylko szczypiorniak. Nauczcie się wreszcie w tej Warszawie. Tam, gdzie stoi ten czerwony budynek był dawniej obóz jeniecki. I więźniowie, legioniści Piłsudskiego zrobili piłkę ze starych szmat, gazet i zaczęli w nią grać. Szkoda było butów, więc grali boso, piłkę rzucali ręką. No i tak wymyślili szczypiorniaka. W piłkę ręczną to mogą sobie grać Niemcy. W Polsce gra się w szczypiorniaka. Zapamiętaj, pan raz na zawsze - poucza pan Stanisław.

Czerwony budynek o którym mówi mężczyzna, to Ośrodek Szkolenia Służby Więziennej, centralny punkt Szczypiorna. To tutaj przebiegała sto lat temu granica pomiędzy Wielkim Księstwem Poznańskim a Królestwem Polskim. Frontowy budynek ośrodka był kancelarią celną. W głębi mieścił się wojskowy szpital. Na murach z czerwonej cegły zachowały się jeszcze carskie insygnia. Na płaskim jak stół terenie wokół budynków, Niemcy w 1914 roku utworzyli obóz jeniecki. Najpierw więzili tam obcokrajowców - Ukraińców, Rosjan, Francuzów, Brytyjczyków. Trzy lata później dołączyli do nich zbuntowani żołnierze Legionów Polskich, którzy odmówili przysięgi na wierność cesarzowi. Internowano około czterech tysięcy żołnierzy, wśród nich 20-letniego wówczas Władysława Broniewskiego. Poeta w swoich pamiętnikach tak wspominał pobyt w obozie.
"Pobyt w obozie jenieckim w Szczypiornie zawsze kojarzyć mi się będzie z zupą z brukwi, suchym chlebem, czarną kawą i zabawą Szmacianką..." - pisał Władysław Broniewski.

Szmacianka to piłka uszyta z worka, starych szmat i gazet. Legioniści zaczęli w nią grać, by zabić obozową nudę. Piłki nie kopali, szkoda im było butów. Grali boso, po jedenastu w każdej drużynie. Piłką rzucali. "Szczypiorniak" tak ich zajął, że w obozie zaczęto rozgrywać międzynarodowe turnieje. Na błotnistym placu między barakami. Mimo głodu i urągających człowiekowi warunków.