Rumniak Taletovic W rozegranym 13 lutego meczu Superligi pomiędzy opolską Gwardią a Śląskiem Wrocław, zdecydowanie dominowali opolanie. Wrocławski zespół zamyka ligową tabelę i choć w zespole 15-krotnego Mistrza Polski grają : Łucak, Koprowski, Krupa, to młody wiekiem skład tylko 9-osobowy nie rokował sukcesu gospodarzom.

Nasz zespół bardzo szybko pokazał lepszą grę i do przerwy stracił tylko sześć bramek. Gdy na tablicy AWF do przerwy było 6:13, mało kto spodziewal się jeszcze większej dominacji gwardzistów. Opolscy kibice, którzy liczną grupą dopingowali nasz zespół mogli być zadowoleni.

Ostatecznie po doskonałej grze wygraliśmy 20:30, bardzo ważny mecz dla układu tabeli. Dwie bramki zdobył Emir Taletovic, gdyż wrocławianie grając z "lotnym" bramkarzem często pozostawiali bramkę pustą. Trener Kuptel dał pograć dwie minuty Siwakowi i Stańce. Po przerwie zagrał Sebastian Rumniak.

Już za tydzień spotkanie w Komprachcicach z Wisłą Płock (przegrała w Lidze Mistrzów z Celje) a 27 lutego wyjazd do wzmocnionego Mielca.

W czasie spotkania ze Śląskiem już po kwadransie mecz toczył się w przyjaznej atmosferze. Zespół gospodarzy prowadzi były opolanin i  były gwardzista, Piotr Przybecki a mecz sędziowały reprezentacyjne panie.

Na zdjęciu (fot. Gwardia) po losowaniu humory dopisywały choć trudna sytuacja finansowo-organizacyjna obu klubów jest podobna.

Slask Gwardia m

Bramki we Wrocławiu dla Gwardii zdobywali: Łangowski 5, Mokrzki 5, Knop 5, Swat 4, Zeljić 3, Trojanowski 3, Taletović 2, Rumniak 1, Simić 1 Tarcijonas 1

W inauguracyjnym meczu I ligi grupy B Olimp Grodków zagrał z w Bochni. Mecz pierwotnie miał odbyć się 6 lutego, jednak ze względu na uczestnictwo czterech zawodników Grodkowa w eliminacjach do Finałów Mistrzostw Polski Juniorów, spotkanie odbyło się 10 lutego.

Początek meczu to badanie sił i remisowo. Od 13 minuty gospodarze, którzy nie zdobyli jeszcze punktu w rozgrywkach. objęli prowadzenie 5-4 i zaczęli je powiększać za sprawą wykluczeń naszych graczy. Przez 14 minut pierwszej części meczu goście grali w osłabieniu. Ku uciesze miejscowych kibiców dobrze bronił bramkarz Gut. Olimp grał nieskutecznie w ataku, nawet karnego nie wykorzystał Michał Piech. W 27. minucie było 12-7, a grodkowian stać było tylko na dorzucenie jednej bramki do przerwy. Goście pamiętali, jak trudno było wygrać u siebie z Bochnią i trzeba było szybko coś zmienić. Ale do zmiany doszło dopiero 10 minut przed końcem spotkania.

Po zmianie stron sytuacja nieco się zmieniła. Dla Grodkowa dobrze podziałała przerwa i wyciągnięcie wniosków w szatni, że przy radomskich sędziach nie opłaca się faulować ale szczelną obroną i kontrami można wygrać mecz. Jednak nerwowo było prawie do końca,

Nasi zawodnicy lepiej zaczęli grać w ataku, wykorzystując "wysoką obronę" gospodarzy. Zaczęły funkcjonować kontry, w ataku pozycyjnym trafili m.in. Tomasz. Biernat i Bogumił Baran, a karne pewnie wykonywał już Michał Piech. Gdy Olimp doszedł na 13-15, jeszcze Bochnia odpowiadała ale po kontrze Sebastiana Kolanki w 49. minucie wreszcie był remis 16-16.  Dopiero w 54 minucie Olimp wyszedł na prowadzenie w meczu. Końcówka meczu  to większy spryt i dojrzałość grodkowian. Po bramkach Łukasza Ogorzelca i Tomasza Biernata objęliśmy prowadzenie 20-18. W ostatniej minucie Michał Piech z karnego pokonał Guta i bramka MOSiR w ostatnich sekundach na 20-22 już niczego nie zmieniła.

 Olimp seniorzy

MOSiR Bochnia - Olimp Grodków 20-22 (12-8)

MOSiR Bochnia: Węgrzyn, Gut - Nowak 1, M. Bujak 1, Najuch 5, Zubik 1, Kozioł, Pach, Nowak 3, Król 1, Janas 3, Janus 2, Spieszny, Jewiarz, Łysy 1, Budziosz. Trener Ryszard Tabor.

Olimp Grodków: Muszak, Wiącek - Koszyk, Kolanko 4, Żubrowski 1, Baran 4, T. Biernat 4, P. Biernat, Gradowski, K. Bujak, Ogorzelec 2, Piech 6, Klimków, Maciejewski, M. Biernat, Turyniewicz. Trener Piotr Mieszkowski.

Sędziowali: Cezary Figarski i Dariusz Żak (Radom). kary: Bochnia - 10 min; Olimp 16 min.

Analiza Skorskiego m Po przerwie zimowej oraz zakończonych w Polsce Mistrzostwach Europy na parkiety ligowe wracają drużyny klubowe. Najwcześniej rozgrywki rundy rewanżowej zaczęły w Superlidze panie, 6 lutego wznawiają mecze męskie zespoły Superligi oraz niższe klasy. Na mecze drużyn II ligi kobiet kibicom przyjdzie poczekać do 27 lutego.

Poprzez pryzmat olbrzymiego zainteresowania piłką ręczną przy okazji Euro 2016 (ekspertem był także Michał Skórski na zdjęciu), uwaga kibiców skupiać się będzie na eliminacjach do igrzysk olimpijskich naszych kadr narodowych ale także obserwacja poczynań drużyn ligowych i ich ewentualny udział w rozgrywkach europejskich.  

W cieniu sukcesu organizacyjnego i finansowego Mistrzostw Europy, kluby z Opolszczyzny borykają się z problemami finansowymi.

Różne założone cele poddane zostają rzeczywistej weryfikacji po okresie przygotowawczym. Wkrótce czekają nas decydujące mecze w niektórych kategoriach drużyn młodzieżowych oraz konfrontacja z rówieśniczkami i rówieśnikami z całej Polski w Mistrzostwach Polski. Polscy kibice w ilości ponad pół miliona dopingowali Polskę na Euro to teraz z pewnością wesprą swoich ulubieńców na parkietach ligowych. Trzymamy kciuki.

Najlepsi na lawce m

Do ostatniej chwili ważyły się losy uczestnictwa Gwardii Opole w meczach Superligi. Z zadłużonego klubu odszedł Milas a pozostali gracze czekali na wypełnienie zobowiązań. Klub rozegrał zaledwie jeden sparing w czasie przerwy międzyrundowej. Władze miejskie wspomogły zadłużony klub aby dokończył rozgrywki.

 W drugim meczu w grupie eliminacyjnej, przeciwnikami Polaków 17.01.2016r byli Macedończycy. Przeciwnik postawil twarde warunki i prawie jak w meczu z Francją, to bracia Lazarov byli "górą". W drugiej połowie, Polska w końcówce meczu wyszła na cenne prowadzenie, które dzięki bramkom Lijewskiego zwiększyliśmy do trzech bramek. Gdy do końca zostało 3 minuty prowadziliśmy 24:21 i ...zaczęła się seria błędów. Macedonia mogła w końcówce nawet zremisować, gdyż była w posiadaniu piłki na 27 sekund przed końcem przy stanie 24:23. Fot. EHF-Euro

Dobra postawa w obronie i udało się, po nerwowej końcówce, zdobyć punkty, które zapewnily naszej drużynie "wyjście" z grupy eliminacyjnej. O końcowej kolejności zadecydyje mecz z Francją.

 W meczu opolskiej ligi juniorów rozegranym w dniu 8.01.2016r ASPR Zawadzkie pokonało opolską Gwardię 28:26 (14:14). Drużyna z Zawadzkiego sprawiła sobie i kibicom sporą radość w nowym roku kalendarzowym, wygrywając z niepokonaną do tej pory drużyną z Opola.

Mecz odwiecznych rywali mógł się podobać i był bardzo zacięty. W pierwszej połowie goście trenowani przez Pawła Prokopa, byli momentami minimalnie lepsi ale zespoły schodziły na przerwę przy stanie remisowym.

Po przerwie, przez pierwszy kwadrans role się odwróciły i to podopieczni Łukasza i Michała Morzyka, prowadzili dwoma lub jedną bramką. Gwardziści pod koniec meczu ambitnie doganiali przeciwnika. Gdy w 55 minucie bramkę kontaktową na 27:26 zdobył Adrian Przybysz wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Jednak to Michał Chromy zdobył decydującą bramkę w 56 minucie. Końcowy wynik nie ulegl już zmianie pomimo gry w przewadze gości oraz podyktowanemu rzutowi karnemu dla opolan. W ligowej tabeli nie ma już zespołu bez straty punktu. Fot. ASPR